Reklama zakładów pogrzebowych

Zakłady pogrzebowe jak każda firma muszą walczyć o klienta. Wprawdzie specyfika działalności zapewnia odbiorców, jednak silna konkurencja powoduje, iż trzeba o niego zawalczyć. Gdzie reklamują się zakłady pogrzebowe? Jak wygląda ich reklama?

Reklama prasowa

Reklama zakładów pogrzebowych ukazuje się w dziennikach regionalnych. Jeśli pojawiają się w gazetach ogólnopolskich, to na stronach poświęconych regionowi, w którym się ukazuje. Zakładom pogrzebowym poświęcone są osobne strony gazety. Obok nekrologów i pożegnań umieszczane są reklamy przedsiębiorstw. Co zawierają? Wyróżnione (pogrubioną i powiększoną czcionką, często pisane drukowanymi literami) nazwy reklamujących się zakładów pogrzebowych oraz numery telefonów. Podkreśla się całodobowy dostęp do usług. W większych reklamach prasowych wymienia się również zakres usług danego przedsiębiorstwa oraz siedziby zakładu. Często pojawiają się przymiotniki określające dany zakład, jak profesjonalny, konkurencyjny, kompleksowy. Informacje zamieszczone w prasie codziennej są drukowane w prostej formie – tekst oddzielony od kolejnego czarną kreską. Kolorystyka czarno-biała. Warty odnotowania jest fakt, iż strony z nekrologami i reklamami zakładów pogrzebowych znajdują się w dziennikach przed ogłoszeniami drobnymi, znajdującymi się na końcu wydania.

 Przykładowe-ogłoszenia-z-Gazety-Wyborczej

Przykładowe ogłoszenia z Gazety Wyborczej

Reklama internetowa

Zakłady pogrzebowe umieszczają swe spoty reklamowe na stronach informacyjnych, jak np. na Polskich Książkach Telefonicznych czy Zumi.pl. Obok danych teleadresowych i logotypu umieszczonego na stronie publikują krótki filmik (najczęściej nie przekraczający minuty) obrazujący, jak wygląda siedziba przedsiębiorstwa.

 Przykładowa-strona-PKTpl

Przykładowa strona PKT.pl

Zakłady pogrzebowe podkreślają tradycję i doświadczenie przedsiębiorstwa oraz nowoczesność sprzętu wykorzystywanego do pochówku (jak np. najnowocześniejsze samochody transportowe). Ważny jest również szacunek oddawany zmarłemu oraz troska jego rodzinie w tym szczególnie bolesnym okresie. Wymienia się również, jakie usługi świadczy zakład (m.in. kremacja, transport zwłok). Rozróżniany jest pochówek świecki i różnych wyznań.

W reklamach tych pokazywane są wnętrza zakładu pogrzebowego. Kamera w przybliżeniu ukazuje trumny, urny, samochody transportujące zwłoki czy pracowników przy wykonywaniu ich czynności. Bardzo często pokazywany jest szyld zakładu bądź też wejście do przedsiębiorstwa pogrzebowego. Głos lektora słyszymy z offu. Często o zakładzie mówi jego właściciel, który również jest ukazany w spocie. Na końcu podawane są dane teleadresowe. Całość utrzymana w poważnym tonie.

Na tle tych reklam wyróżnia się spot zakładu pogrzebowego Koperski z Żyrardowa. Reklama pokazuje Egipcjan przy budowaniu piramidy. Nawiązuje on do troski, jaką Egipcjanie wykazywali przy pochówku swoich zmarłych bohaterów. By otrzymać taką samą opiekę bliskiego nam zmarłego, wystarczy zadzwonić i umówić się na spotkanie. Na końcu spotu pojawia się scena z danymi teleadresowymi. Spot nawiązuje do doskonale znanej wszystkim konwencji – „zadzwoń i umów się na spotkanie”. Przez wykorzystanie tego znanego z innych dziedzin życia hasła zakład pogrzebowy nie jawi się nam jako coś odstraszającego, lecz przybiera cechy innych instytucji z których korzystamy w ciągu dnia, jak bank, lekarz, pośrednik nieruchomości.

Reklama radiowa

Radiowa reklama zakładów pogrzebowych nie jest zjawiskiem powszechnym. Można by rzec, że wręcz marginalnym na terenie całego kraju. W samym Wrocławiu można usłyszeć reklamę zaledwie jednego zakładu pogrzebowego na kilkadziesiąt istniejących. Może wynikać to z dwóch powodów – po pierwsze zakłady pogrzebowe nie uważają, by słuchacze radia byli targetem przedsiębiorstwa, po drugie nie każda stacja radiowa chce puszczać spot zakładu pogrzebowego na swojej antenie.

Reklama radiowa wrocławskiego zakładu pogrzebowego Gloria została utrzymana w stonowanej, spokojnej atmosferze. Treścią przekazu jest wypowiedź kobiety o miłym, ciepłym głosie na tle muzyki relaksacyjnej. Opowiada ona mężowi, jak profesjonalnie została obsłużona, jak przeprowadzono sprawnie wszystkie formalności, a także podkreśla piękno ceremonii. Na samym końcu dziękuje firmie za całość obsługi pogrzebu, jak się okazuje jej właśnie niedawno zmarłego męża, któremu niejako opowiada o wszystkim. Na końcu tego krótkiego spotu reklamowego męski głos informuje, gdzie zakład pogrzebowy się znajduje… i podaje dane teleadresowe.

Reklama radiowa zakładów pogrzebowych to novum ostatnich kilku lat na polskim rynku medialnym. Mogą one bulwersować czy nawet irytować słuchaczy. Nie jest to w państwie katolickim, jakim jest Polska, uznane za normę, by reklamować zakłady pogrzebowe, gdzieś indziej niż dziennik. Jest to także bulwersujące ze względu na to, iż, zgodnie z polskimi standardami, nie mówi się o śmierci w rodzinie, a co dopiero słucha i to w kontekście reklamowym, promocyjnym i biznesowym. Co by nie mówić, wysłuchanie reklamy zakładu pogrzebowego pobudza śmiertelnika do przemyślenia o swym kresie, lub kogoś bliskiego.

Zakłady pogrzebowe, które już teraz zdecydują się na wybranie tej drogi promocji swoich usług mogą wiele zyskać, gdyż jak pokazują badania ZenithOptimedia, aż 42 proc. respondentów jest przekonanych, że reklama zapadła im w pamięć, ponieważ ich zdenerwowała[1]. Może to nie jest najlepszy sposób na dotarcie do odbiorców, lecz ponoć nie ważne jak, ważne, by mówiono i zapamiętano.

Reklama telewizyjna

Reklama telewizyjna, podobnie jak radiowa, nie jest popularnym rozwiązaniem wśród zakładów pogrzebowych. Po pierwsze nie ma zakładów pogrzebowych, które chciałyby się reklamować na antenie ogólnopolskiej, po drugie, koszty emisji w telewizji regionalnej przewyższają zyski, które mogłyby zostać osiągnięte ze względu na niewielką publikę.

W telewizji regionalnej TVP Wrocław emitowana jest reklama zakładu pogrzebowego Omega. Jest to reklama klasyczna w swym wymiarze. Spot pokazuje wnętrze zakładu pogrzebowego, akcesoria pogrzebowe, takie jak trumny, urny, wieńce. Lektor w off’ie mówi o tradycji zakładu pogrzebowego, szacunku do zmarłego, czy bogatego asortymentu przedsiębiorstwa. Podane są również dane teleadresowe. Całość utrzymana w tonie profesjonalizmu, najwyższej powagi, niemalże uświęcenia.

Inne środki przekazu

Zakłady pogrzebowe reklamowane są m.in. w książkach telefonicznych czy panoramach firm. Reklamy te są bogatsze od gazetowych. Jest kilka formatów, które reklamodawca może sobie wybrać. Przedsiębiorcy wykupują usługę podstawową, czyli sama nazwa zakładu, rodzaj działalności, adres i telefon kontaktowy. Występują również wersje bardziej rozbudowane. Są pogrubione teksty, teksty oprawione w ramkę, ramki z wklejonym kolorowym logotypem w ramce wraz z danymi przedsiębiorstwa. Są również reklamy całostronicowe, drukowane w kolorze. W reklamach takich prócz danych teleadresowych (w tym również strona internetowa zakładu pogrzebowego oraz kontaktowy adres mailowy), logotypu, zamieszczone są często wyrazy określające usługi świadczone przez dane przedsiębiorstwo (np. tanio, solidnie, kompleksowo), świadczenia oferowane w ramach zakładu (np. odzież żałobna, chłodnia, transport zmarłych). Często pojawiają się również aforyzmy lub hasła przyświecające zakładowi pogrzebowemu (np. Ostatnia droga z pełną godnością i należytym szacunkiem; Jesteśmy po to, by pomagać w trudnych chwilach).

 reklamy-zakładów-pogrzebowych-z-PKT

Przykładowe reklamy zakładów pogrzebowych z PKT, Wrocław 2010

Interesujący może wydać się fakt, że jeden z wrocławskich zakładów pogrzebowych zdecydował się na dość odważny krok – zamieścił w Polskich Książkach Telefonicznych. Wrocław 2010 kupony rabatowe na swoje usługi. W tym przypadku możemy mówić o komercjalizacji usług zakładów pogrzebowych. Kupony rabatowe, bowiem kojarzą się z zakupami w supermarketach, w których można dostać bonifikatę na wszystkie bądź wybrane produkty. Jakby tego było mało, kupony zakładu pogrzebowego znalazły się (12 sztuk – każdy z nich upoważnia do 10% rabatu) obok zniżek oferowanych przez hurtownie AGD, przychodnie weterynaryjne, restauracje. Na odwrocie umieszczona została reklama zakładu pogrzebowego. W tle logotypu, danych teleadresowych i informacji, w czym się zakład specjalizuje, przebija klepsydra wraz z hasłem: Czas… któż mu się oprzeć zdoła. Całość utrzymana w fioletowej kolorystyce.

 Kupony-rabatowe-zakładu-pogrzebowego

Kupony rabatowe zakładu pogrzebowego, Polskie Książki Telefoniczne. Wrocław 2010

Reklama zewnętrzna

Witryny zakładów pogrzebowych w Polsce rzucają się w oczy za sprawą dużych napisów. Większość zakładów pogrzebowych ma dodatkowo neon boczny, który informuje przechodniów, iż w tym miejscu znajduje się zakład pogrzebowy. Co interesujące, rzadko na neonie pojawia się nazwa zakładu, jeszcze rzadziej logotyp.

 Zakład-Usług-Pogrzebowych-Styks

Zakład Usług Pogrzebowych Styks we Wrocławiu

Witryny ozdobione są głównie urnami oraz krzyżami, co przechodnia, który o śmierci nie myśli, czy też nie ma w rodzinie nikogo umierającego, może odstraszać. Dodatkowo na szybach umieszczane są informacje, jakie usługi są świadczone przez dany zakład. Podkreśla się kompleksowość usług (np. „załatwianie wszystkich formalności związanych z pochówkiem (ZUS, USC, klepsydry, sarkofagi i urny, trumny, pełna obsługa ceremonii pogrzebowych; rozliczenie bezgotówkowe). Informuje się również o transporcie zwłok – szczególnie jeśli chodzi o transport międzynarodowy (np. usługi karawanowe (przewóz cały kraj i zagranica); przewozy krajowe i zagraniczne). Spotykane są również przymiotniki określające usługi świadczone przez dany zakład pogrzebowy (np. „kompleksowo, tanio, solidnie”).

Najważniejszymi jednak informacjami znajdującymi się na witrynie, najbardziej akcentowanymi, podkreślanymi i uwidocznionymi, są dane teleadresowe. Głównie jest to telefon czynny całą dobę, pod który można zadzwonić i zamówić transport zwłok. Pojawiają się również informacje (w przypadku większych zakładów pogrzebowych mających kilka swych oddziałów) odnośnie filii przedsiębiorstwa. Głównie jest to ulica i telefon kontaktowy.

Reklama zakładów pogrzebowych na zachodzie – wybrane przykłady

Reklama zakładów pogrzebowych w Polsce, jak zostało zauważone to wielokrotnie wcześniej, bazuje na najprostszych skojarzeniach i odnosi się do symboliki śmierci. Kolorystyka jest zazwyczaj ciemna, oprawa graficzna stonowana, poważna. W Europie zachodniej i Stanach Zjednoczonych odchodzi się od poważnych reklam ukazujących trumny, urny czy krzyże. Zachodnie reklamy niemal zmuszają czytelnika/widza do zastanowienia się, jak ma jego pogrzeb wyglądać. Ważna jest oprawa graficzna całego przedsięwzięcia, którą osoba żyjąca może sobie zagwarantować już dziś spotykając się z przedsiębiorcą pogrzebowym, ustalając szczegóły pochówku. Nie jest ważna kwestia duchowa. Reklamy uświadamiają jednak, iż śmierć może nadejść w każdej chwili i warto być na nią przygotowanym. Co ciekawe reklamą outdoorową lub prasową zajmują się głównie cmentarze, które bardzo często są powiązane z przedsiębiorstwami pogrzebowymi (w Polsce cmentarze w ogóle nie emitują żadnych reklam). Oto kilka przykładów ukazujących to zjawisko:

W 2008 roku Franklin Cemetery (cmentarz zajmujący się również usługami pogrzebowymi) wypuścił serię reklam stworzonych przez agencję Hill Holiday pt. Dlatego powinieneś z nami porozmawiać (That’s why you should talk to us). W prostej oprawie graficznej nawiązującej do kina niemego ukazywała nagrobek wśród kwiatów z dużym, czytelnym hasłem – Hej, to twój pogrzeb (Hey, it’s your funeral), Twój mały kawałek nieba (Your own little slice of heaven) lub Przemów teraz lub zamilcz na wieki (Speak now or forever hold your peace). Reklama pokazuje, że po śmierci będzie za późno na pewne decyzje. Należy podjąć je teraz, póki jest na to czas, gdyż jak sobie pościelesz tak się wyśpisz.

 Franklin-Cemetery

Reklamy Franklin Cemetery

ACLC Advertising na zlecenie Mount Pleasant Cemetery przygotowała w 2007 roku reklamę pt. Przygotuj swój pogrzeb(Pre-planned funerals). Większość osób odkłada przygotowanie swojego pogrzebu, nie chce myśleć na temat swojej śmiertelności, więc zrobią wszystko, by zakończyć wszelkie na ten temat dyskusje. Według Mount Pleasant Cemetery w wielu przypadkach sprawa planowania jest przedawniona, gdyż zanim pomyślisz, jesteś już martwy. Stąd powstał pomysł na wykorzystanie odcinanego kuponu – jeśli osoba odetnie kupon, spowoduje śmierć postaci na nim umieszczonej. Ma to skłonić do przemyślenia o kruchości życia i jego ulotności.

 Mount-Pleasant-Cemetery

Reklamy Mount Pleasant Cemetery

Zakład pogrzebowy Bunker Family przeprowadził akcję przypominającą ankietę do skreślenia, czy testu, gdzie zakreśla się właściwą odpowiedź. Osoba widząca taką reklamę czyta początek zdania, a następnie sama wybiera odpowiedź, zaznaczając jedną z trzech odpowiedzi. Już czytając, sam daje sobie odpowiedź, jak chciałby zostać pochowany. Zostały wyemitowane dwie wersje reklamy. Jedna z nich dotyczyła formy pochówku, – Kiedy umrę, chcę, by moje ciało… zostało skremowane/spalone/odtransportowane do Przedsiębiorstwa Pogrzebowego (When I die, I want my body to be… cremated/buried/transported back to the Enterprise). Druga poruszała kwestię melodii granej podczas pogrzebu –Na moim pogrzebie chcę, by zagrano… „Ave Maria” Franza Schuberta/”Amazing Grace” John’a Newtona/”Bama Lama Bama Loo” Little Richard’a (At my funeral, I would like to have played… „Ave Maria” by Franz Schubert/”Amazing Grace” by John Newton/”Bama Lama Bama Loo” Little Richard).

 Bunker-Family

Reklamy Bunker Family

Na zachodzie zakłady pogrzebowe nie boją się odniesień do dwuznaczności czy nawet erotyki, czego przykładem może być outdoorowa reklama niderlandzka z 2007 roku agencji Rich dla Requiem Funeral Service. Zdjęcie przedstawia atrakcyjną kobietę wystylizowaną na Śmierć z kosą (możemy się tego domyślać przez trzymany w rękach atrybut). Kobieta jest bardzo zgrabna i atrakcyjna, co jest jeszcze podkreślone przez obcisły strój, makijaż, ale przede wszystkim przez odsłoniętą seksownie nogę obutą w rzucające się w oczy obuwie. Pomimo tego, iż napis znajdujący się po lewej stronie zdjęcia jest pięknie ozdobiony i jest głównym tematem reklamy, dopiero po chwili oglądający do niego dociera, gdyż kobieta znacząco przykuwa wzrok. Napis mówi: Pożegnanie w stylu. Requiem Funeral Service (Farewell in style. Requiem Funeral Service). Reklama gra na dwuznaczności, gdyż hasło reklamowe może odnosić się do profesjonalnych usług zakładu pogrzebowego, który nas godnie pochowa, a także do wcześniejszego zaaranżowania swojego pogrzebu, zanim Śmierć po nas przyjdzie.

 Requiem-Funeral-Service

Reklama Requiem Funeral Service

Zakończenie

Reklama zakładów pogrzebowych w takim państwie jak Polska, który uznawany jest za mocno katolicki, nie jest zagadnieniem prostym. Z jednej strony konserwatyzm myśli, z drugiej strony kultura konsumpcji. Z jednej strony kruchość życia i świadomość śmierci, z drugiej brak chęci na przemyślenia, refleksje.

Polska pozostaje krajem konserwatywnym. Jest to widoczne także w odniesieniu do tak ważnego sektora, jakim jest śmierć. Nie ma reklam śmiałych, odważnych, innych niż ukazujące trumny, urny, wieńce. Te atrybuty zakładu pogrzebowego zwracają uwagę przy przechodzeniu koło niego, nie mówiąc już o tym, co się dzieje, gdy do niego wejdziemy. Spotkanie z przedstawicielem przedsiębiorstwa pogrzebowego powinno odbywać się w miłym otoczeniu, gdzie trumny i urny nie będą leżeć nam za plecami, gdyż jednych może to niektórych przerażać, innych zamykać w sobie. Niełatwo mówi się o swej lub bliskiego ostatniej woli w takim otoczeniu. Panująca od XVIII wieku czerń jako kolor żałoby jest dla wielu zbyt przytłaczająca. Czyż nie ma religii i wierzeń, które mówią, iż śmierć jest dopiero początkiem nowego, lepszego życia?

O śmierci przecież można mówić inaczej. Pokazują nam, jak to robić, reklamy stworzone na zachodzie Europy oraz w Stanach Zjednoczonych. Nie epatują śmiercią i przykrymi dla oczu widokami. Mówią o tym samym, lecz jakże różnie. Oglądając zachodnie reklamy, nie myślimy od razu o trupie, sinym ciele, robakach chodzących po nieboszczyku. Myślimy o kruchości życia i o tym, że o pewnych kwestiach należy pomyśleć zawczasu. Widząc nieraz humorystyczne obrazki myślimy o jakże poważnych kwestiach. Odpowiadając na pytanie z reklamy, możemy podjąć kluczowe decyzje. Różnicę w myśleniu można zobaczyć na przykładzie testamentów. Dla przykładu: w Stanach Zjednoczonych jest normalne, że tworzy się testament, który się wraz z upływem czasu modyfikuje. W Polsce się ich powszechnie nie sporządza. Jeśli się tego nie czyni, to jak mamy mówić o nieuchronnej śmierci?

Śmierć, choćby najbardziej tragiczna, przestaje być źródłem naszej wrażliwości. Nadmiar informacji o jej wszelakich odmianach nie pozostawia nam czasu, na odpowiednio długą refleksję. W telewizji śmierć epatuje brutalnością naprzemiennie z występującą ciężką chorobą. W drugim przypadku istnieje jeszcze możliwość, że chory pomyśli nad swoimi ostatnimi dniami i sam zdecyduje w sprawie swego pochówku. W innym wypadku dzieje się to bardzo rzadko.

Zakłady pogrzebowe w Polsce nie mają nieskazitelnej reputacji. Afera tzw. „łowców skór”, w której brali udział przedsiębiorcy pogrzebowi, odbiła się czkawką u całej branży. W mniemaniu wielu osób zakłady pogrzebowe to mafia, która dąży po pomnażania zysków, nie martwiąc się o godność zmarłego. Nie pomogło w tworzeniu lepszego wizerunku również przebywanie przedstawicieli zakładów pogrzebowych w szpitalach, gdy rozdawali rodzinom ciężko chorych wizytówki i ulotki przedsiębiorstwa. Przy tworzeniu przez samą branżę negatywnego wizerunku żadna, nawet najlepsza reklama nie pomoże. Bo dla wielu ludzi zakład pogrzebowy to zakład pogrzebowy. Nie odróżnia Glorii od Styksa, Memento od Leonardo. Jeśli pokaże się znak szczególny, charakterystyczny – logotyp, nazwę, witrynę www – to może wiedzieć, czy szuka tego czy czegoś innego. Ale nie inaczej. Widać przy tym, iż pomimo środków finansowych wydawanych na reklamę nie jest ona do końca przemyślana i skuteczna. Powinna być „wszędzie” – kompleksowo docierać do odbiorcy (z anteny radia, telewizji, ze stron gazet, z witryn sklepowych). Tym samym zakład pogrzebowy powinien opracować spójną komunikację reklamową. Nie bać się nowych kierunków, odważnych pomysłów, gdyż dzięki temu wzrasta zainteresowanie reklamą, a tym samym jej siła oddziaływania. Głównym celem reklamy przedsiębiorstw pogrzebowych jest to, by w sytuacji stresowej, jaką jest śmierć bliskiej osoby, wykręcić numer do odpowiedniego zakładu pogrzebowego. Odpowiedniego, czyli tego reklamowanego, który zapisał się w podświadomości, a nie pierwszego lepszego z książki telefonicznej.

Grupą odbiorców polskich zakładów pogrzebowych nie są osoby żyjące (jak na zachodzie), mogące zaplanować swoją przyszłość, lecz rodzina czy bliscy zmarłego, którzy muszą pochować nieboszczyka. Niewykluczone że jest to związane z finansowaniem pochówku. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaca pieniądze rodzinie po śmierci, co uniemożliwia osobie żyjącej wybrać sobie, jak miałby jej pogrzeb wyglądać. Pozostaje im mieć ostatnią wolę, którą rodzina i bliscy spełnią bądź też i nie.

Komu bardziej potrzebne są pogrzeby? Zmarłemu czy jego bliskim? Kiedy życie zyskuje na wartości? „Tylko u swojego kresu życie zyskuje wyrazistość; dopiero pod koniec życia opowieść nabiera ostatecznego kształtu. Jeśli oszałamiający zestaw rytuałów i wierzeń, którymi przez wieki obrosła śmierć, zbudowano na określonym przekonaniu, mogła nim być koncepcja, że śmierć to zamknięcie dopełniające życie. Tłumaczyłoby to wagę przywiązywaną do końcowych rytuałów i dążenie, aby odbyły się one według ścisłych zasad. Współcześni racjonaliści mogą argumentować, że ciało jest jedynie rozkładającą się materią, ale w historii ludzkości tylko nieliczni byli tego zdania. Można się spierać, jaką korzyść odnosi zmarły z tych wszystkich święceń, sakramentów, procesji, modlitw, grobów i innych rekwizytów śmierci. Można twierdzić, że te czynności są tak naprawdę dla żyjących. Ostatecznie nie to większego znaczenia, żyjemy według zasad naszej kultury i umieramy śmiercią, do której przywiodło nas nasze życie. Wydaje się jednak, że niezależnie od tego, w jakim żyjemy społeczeństwie i w jakich czasach, poczucie konieczności godnego spotkania ze śmiercią jest jednym z czynników, które sprawiają, że życie jest warte zachodu”[2].

Jeśli jest tak naprawdę, że pochówek to pewnego rodzaju wytłumaczenie samemu sobie straty po bliskim, zrozumiałym staje się fakt istnienia zakładów pogrzebowych w internecie oraz stron poświęconym zmarłym. „Internet pomaga w leczeniu traumy także rodzinom zmarłych. Wiele stron www bardziej skłania do zadumy nad życiem i śmiercią niż nastrojowy wieczorny spacer po cmentarzu”[3].

Reklama zarówno prasowa, jak i związana z nowymi mediami, w niedługiej przyszłości będzie ewoluować. Będzie coraz więcej wzorców zachodnich docierać, którzy w pośredni sposób przyczynią się do zmian w sposobie reklamowania. Na pewno pozostaną również zakłady bardzo konserwatywne, które nadal w spotach reklamowych ukazywać będą trumny, urny, wieńce. Zmiany jednak są konieczne choćby ze względu na coraz większą konkurencję zakładów, które będą musiały zacząć się czymś wyróżniać, by nie zginąć.

 Agnieszka Klejne


[1] Badanie opinii Polaków na temat czynników wpływających na zapamiętywanie reklam radiowych zostało zrealizowane przez dom mediowy ZenithOptimedia w ramach projektu DriveR. Ankiety internetowe objęły grupę 497 osób, z których dwie trzecie to kobiety, a 60 proc. ma wyższe wykształcenie. Badanie zostało przeprowadzone w 2010 roku. http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dlaczego-zapamietujemy-reklamy-radiowe

[2] M. Kerrigan, Historia śmierci.Zwyczaje i rytuały pogrzebowe od starożytności do czasów współczesnych, Warszawa 2009, s. 21

[3] M. Rachid Chehab, Cały Internet umiera z nami [w:] Przekrój, nr 43/3357/27, s. 15